ostatnia zima

 

 



 

kły zamilkły i dotkliwie zabrakło pazura. wszystko w kolorze opatrzonej rany,
pod przykryciem. niespalony, na stosie

tam będziesz czekał?

 

 

 

 

 

 

 


 

 

.

.

.

.

.

.

.

.




Dodaj komentarz